top of page

5 niezbędnych sztuczek w nauce języka obcego dla dorosłych

  • 15 sie 2018
  • 3 minut(y) czytania

Nie czarujmy się, dziecko, którego umysł jest chłonny jak gąbka, z łatwością potrafi „podłapać” nowy język – jego melodyjność, słownictwo czy całe frazy. Dorosły, nawet przy budowaniu podstaw musi się nieźle napracować. I kiedy wydaje się, że nauka nowego jest czymś „niemożliwym”, przychodzą magiczne sztuczki – które tę naukę ułatwiają. Sprawdź je.


Pierwsza sztuczka – UCZ SIĘ SŁOWNICTWA... WSZĘDZIE.


Kiedy uczysz się nowego języka, postaraj się zintegrować wszystko co Cię otacza właśnie z nim. Daj sobie szansę nauki lub przećwiczenia nowego słownictwa. Jak dziadek z Allegro oklej karteczkami typu post-it nazwy przedmiotów w domu. Lista kontaktów w telefonie? Dodaj do niej w nowym języku nazwę relacji z daną osobą (np. Krystyna – my mother) – za każdym razem podczas wybierania numeru czy smsowania będziesz widzieć i utrwalać słownictwo. Do tego dochodzą emocje, które baaardzo pomagają nam w uczeniu się. Przed posiłkiem? Jedni odmawiają modlitwę, inni sprawdzają skład lub kaloryczność – Ty nazwij go w języku, którego właśnie się uczysz. Brzmi banalnie, ale są to drobne nawyki, które sprawią, że Twój zasób słownictwa szybko się poszerza i mocno utrwala.


Druga sztuczka – ZAPAMIĘTUJ CAŁE ZWROTY


Pierwszym krokiem w nauce obcego języka jest poznanie pojedynczych wyrazów. Ale o wiele lepiej sprawdza się uczenie całych zdań czy zwrotów. I nie chodzi tutaj o przypadkowe zdania z podręcznika, ale takie, które samodzielnie bądź z pomocą lektora tworzysz w oparciu o swoje pomysły (i tak, emocje).

Założę się o tort bezowy Pavlova, że do tej pory pamiętasz całe frazy z piosenek, jakich uczono Cię w przedszkolu. Ja zdanie z piosenki poznanej w szkole podstawowej „A dolphin can dive” ile razy wypowiadam albo wspominam – zawsze śpiewam w myślach. ;) I wiem, że po czasowniku CAN dodaję kolejny czasownik w formie bezokolicznika tu: dive.

O co w tym chodzi? Kiedy zapamiętujesz jedno poprawnie zbudowane zdanie, podświadomie domyślasz się jak powinno brzmieć inne, o tej samej strukturze, ale z Twoimi rzeczownikami i czasownikami. Proste, prawda?



Trzecia sztuczka – ĆWICZ CAŁE DIALOGI Z KIMŚ, KTO ZNA JUŻ JĘZYK


Nie jesteś już w szkole, aby uczyć się dla ocen czy kolejnego zdanego (i zapomnianego) kolokwium. Uczysz się dla swojego lepszego życia, w którym mniej się stresujesz – bo możesz rozmawiać z kim chcesz i język (obcy) nie jest żadnym ograniczeniem. Dlatego MUSISZ angażować się w proste pogaduszki z kimś, kto w danym języku mówi płynnie.

Czy będzie to lektor czy współpracownik w firmie czy lokals na wczasach – nie ma to znaczenia, bo... Codzienne small-talki są przewidywalne. Kiedy podróżujesz, jasne jest, że ktoś zapyta Cię o kraj pochodzenia (Where are you from?) i czy nowe miejsce podoba się (How do you like it here?). Kiedy zamawiasz posiłek w restauracji, całe zdania z dialogów które pamiętasz z lekcji, wręcz same nasuwają się.


A Ty? Jesteś lepiej przygotowany i do mówienia i do zrozumienia. I nawet jeśli pierwsze small talki czy zamówienia w restauracji nie będą idealnie, wciąż budujesz swoją pewność siebie i jesteś lepszy w komunikacji, niż byleś rok temu na wakacjach.



Czwarta sztuczka – SZUKAJ OKAZJI DO (BIERNEGO) WCHŁANIANIA JĘZYKA


W języku trzeba się zanurzyć. Chcesz mówić? Słuchaj. Daj sobie jak najwięcej czasu na wchłanianie języka w atmosferze bezstresowej, bez strachu czy zostaniesz zrozumiany.

Włącz radio w danym języku. Włącz lektora lub napisy podczas oglądania filmu/serialu. Przeczytaj ulubioną książkę w języku, którego się uczysz. Najlepiej czytaj na głos, bez silnego skupienia się na zrozumieniu. Wsłuchaj się w melodykę, swoją wymowę. Nasz mózg, jako maszyna ucząca się i zapamiętująca kocha wzory. Tymi wzorami są zdania, które wchłaniasz czytając, oglądając i słuchając.


Piąta sztuczka – UPÓR, KONSEKWENCJA I HOBBY


Motywacja jest bardzo ważna, powstało na jej temat miliooon publikacji i powstanie jeszcze więcej. Ale motywacja w nauce umiera pierwsza. Wtedy zostaje upór i konsekwencja. To tak jak z porannym wstawaniem do pracy – nie zawsze czujesz się zmotywowany, ale wiesz, że musisz. I robisz to. Podobnie jest z nauką języka obcego.

Naturalną wydaje się niecierpliwość, która towarzyszy Ci kiedy rozpoczynasz naukę. Nie możesz się doczekać, momentu w którym będziesz przecudnie ubierał myśli w wyszukane słowa, tak jak robisz to rozmawiając w swoim ojczystym języku. A z kolejnymi lekcjami przychodzi frustracja...

A może zacznij tak – ustal mikro cele i osadź je w tematyce, która interesuje Cię najbardziej. Zamiast siedzieć kolejną godzinę nad podręcznikiem do gramatyki, której nienawidzisz, zapisz się na lekcje gotowania w danym języku. Nie ma takich w Twoim mieście? Poszukaj na YouTube. Obiecaj sobie, że w regularnych odstępach czasu przez nadchodzący miesiąc będziesz wracać do kolejnych vlogów, wypisując interesujące Cię zwroty i słownictwo. Tak, aby po miesiącu pracy być w stanie opowiadać o ulubionych potrawach, sposobie ich przygotowania.


A jeśli nie lubisz gotować? Są inne ciekawe tematy związanie z Twoim hobby. Przed Tobą morze możliwości. ;) Good luck!

 
 
 

Komentarze


Wyróżnione posty
Ostatnie posty
Archiwum
Wyszukaj wg tagów

© 2017 good vibes english. All rights reserved.

bottom of page